Podsumowanie września 2021

By Ew - października 12, 2021


Dzień dobry, cześć. :)

Nie wiem, jak Wam, ale mi ostatnio dni mijają w zawrotnym tempie. Nawet nie wiem, kiedy zrobił się październik. Nie dość, że mam tyle na głowie (rzeczy związane z nową chatą albo ze ślubem, praca, czytanie, pisanie recenzji, zdjęcia, książki, książki, książki :P), to jeszcze musiałam się rozchorować i leżałam przez tydzień, marnotrawiąc czas. Dlatego ostatnio tak tu było cicho. 

Jeśli chodzi o wrzesień, to powiedziałabym, że to jeden z najlepszych miesięcy pod względem czytelniczym. Wyszło mi aż 12 książek, które dały 4972 strony. :)

 

Co przeczytałam?

Miasto mosiądzu S.A. Chakraborty (recenzja tutaj)

Ted Bundy. Bestia obok mnie Ann Rule (recenzja tutaj)

Idziesz do więzienia & Kobiety bez litości Camilli Lackberg (recenzja tutaj)

Hotel Żaglowiec Piotra Chojnowskiego (recenzja tutaj)

Mroczne sekrety Marcela Mossa (recenzja tutaj)

Magiczny ekspres Ancy Sturm (recenzja tutaj)

Raz wiedźmie śmierć Adama Fabera (recenzja tutaj)

Magiczny ekspres. Między światłem a cieniem Ancy Sturm (recenzja tutaj)

Szamańskie tango Anety Jadowskiej (recenzja tutaj)

Gdybym miała twoją twarz Frances Cha (recenzja tutaj)

Nieustanną ucieczkę A. C. Cobble'a (recenzja wkrótce)

oraz

To, co najcenniejsze Samanthy Young (recenzja na dniach)

   

Oprócz recenzji na blogu pojawiło się też kilka okołoksiążkowych postów, m. in. zapowiedzi wydawnicze na październik albo post, w którym można zadawać pytania Annie Rozenberg, która zgodziła się wziąć udział w Autorskich 10 minutach! 

Jeśli chcecie przejść do konkretnej notki, to klikajcie niżej w miniaturki. :)



A jak Wam minął wrzesień? Piszcie w komentarzach! :)

  • Share:

Zobacz też

17 komentarze

  1. Też czas biegnie mi zbyt szybko i miałam intensywnie zaczytany miesiąc :) Fajne tytuły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że miałaś całkiem udany czytelniczo miesiąc. To super. :) Poza tym z książek, które przeczytałaś znam "Gdybym miała twoją twarz" i książkę o Tedzie Bundym ta pierwsza jest jedną z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! 😊 Mnie też dni mkną w zastraszającym tempie. I tym bardziej mi smutno , bo jesień to moja ulubiona pora roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały wynik czytelniczy:) U mnie z czytaniem coraz lepiej a ogólnie wrześnie minął całkiem spoko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dużo przeczytałaś, gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boo-bogaty ten Twój wrzesień. Moje gratulacje! Przełom września i października w ostatnich latach mi zawsze tak przelatuje, że najczęściej budzę się w listopadzie i zaczynam się zastanawiać, gdzie ten miesiąc jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo książek udao Ci się przeczytać. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo udany i ciekawy czytelniczo miesiąc za Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję udanego września. Pozdrawiam Ew serdecznie, też staram się jak najwięcej czytać :) Mój wynik za wrzesień to : 5 książek, i cyklicznie o Windsorach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wrzesień była nawet, nawet, ale mi wciąż za mało! Tyle książek a tak mało czasu :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wynik czytelniczy. Gratuluję i oby tak dalej. U mnie statystyki trochę gorsze, ale nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko, co było we wrześniu? Wydaje mi się, że był strasznie dawno... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej Ted Bundy, musisz mieć mocne nerwy skoro to czytasz. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super podsumowanie :D Sporo książek udało Ci się przeczytać :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie też czas ostatnio mija za szybko...
    Widzę, że miałaś bardzo zaczytany miesiąc, mój wrzesień też był obfity w lektury, chociaż nie tak bardzo jak Twój ;)

    OdpowiedzUsuń