Witam wszystkich w ten chłodny, ponury, majowy poranek. Oby pogoda prędko się poprawiła, bo co to za majóweczka bez słońca, grilla i zimnego piwka? Ach, no tak, aktualnie przecież średnio z podobnymi eventami... Mam nadzieję jednak, że nie tracicie dobrego humoru, a energii macie co niemiara - i wykorzystujecie ją przede wszystkim na czytanie!
Jak co miesiąc, też i dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem, tym razem mojego kwietniowego czytelnictwa. Zgodnie z obliczeniami przeczytałam 10 książek (na zdjęciu brakuje jednej, bo w ramach BookTour poszła dalej w świat, a drugiej, bo zapomniałam dołożyć ją do zdjęcia - brawo ja). Łącznie wyszło 2612 stron, czyli o 512 stron mniej niż w marcu. Co nie zmienia faktu, że i tak sporo, więc summa summarum jestem duma. ;)
Co czytałam?
→ przede wszystkim wreszcie pokusiłam się na trylogię Dziewięciu żyć Chloe King Liz Braswell (kolejno: Upadła, Uprowadzona, Wybrana) - recenzje ukażą się wkrótce
→ świetną młodzieżówkę przyprawiającą o dreszczyk emocji
Czarny Staw Roberta Ziębińskiego (recenzja
tutaj)
→
dwa romanse erotyczne Katarzyny Nowakowskiej (jeden pod pseudonimem K.N.Haner), czyli
Złe miejsce oraz
Skandal (recenzja kolejno
tutaj i
tutaj) - dodam, że
Skandal to była druga PRZEDPREMIEROWA recenzja na Pomistrzowsku!
→
debiut Pauliny Wiśniewskiej, czyli
Jak smakuje szczęście? (recenzja
tutaj) - najgorzej oceniona książka kwietnia
→ kolejny debiut: Fikcję Sylwii Bies - przyznam, że niesamowicie udany, a recenzja ukaże się niebawem
→ sięgnęłam po
Inną miłość szejka Artura Ligęski i Oscara Maya, niezwykłą pozycję z gatunku literatury faktu (recenzja
tutaj)
→ wzięłam również udział we wspaniałej inicjatywie BookTour i
przeczytałam Książkę, której nigdy nie przeczytasz, której autorem jest Wiktor Orzeł (recenzja
tutaj)
Co zabawne, poziom czytanych lektur był bardzo wyrównany (poza jednym wyjątkiem), więc postanowiłam nie wybierać najlepszej książki.
Ponadto na Pomistrzowsku mieliśmy okazję porozmawiać
o portalu CzytamPierwszy.pl w IV odsłonie Serii Dyskusyjnej Trochę o... (chętnych dalej zapraszam do wtrącenia paru groszy -
klik, klik).
Swoją drogą, jeśli macie jakieś propozycję tematów dyskusyjnych, to śmiało piszcie poniżej w komentarzach! Pojawił się także pierwszy post z nowego cyklu okołoksiążkowego, czyli
Wydawnictwa na czynniki pierwsze (
klik). W maju postaram się dodać po dwa posty z każdej z serii, żeby nie było na Pomistrzowsku za nudno, a co!
Nowi obserwatorzy, lepsze statystyki, więcej komentarzy to zaledwie wierzchołek góry lodowej tego, jak bardzo jestem Wam wdzięczna. Za wchodzenie na bloga i czynne udzielanie pod każdym postem - dziękuję! Niczym siła motoryczna napędzacie mnie do działania. :)
Chciałabym jeszcze nawiązać do BookTour: pierwszy raz miałam styczność z podobną zabawą, na którą Was wszystkich serdecznie zapraszam! Z tego, co wiem, miejsca jeszcze są. Klikajcie w baner poniżej, żeby przenieść się do postu-matki na blogu Matki Puchatki.
Do następnego postu, moi drodzy Pomistrzowianie!