Recenzja [170] - O dżinnach, pieczęciach i miedzi

By Ew - listopada 26, 2021

Królestwo miedzi S. A. Chakraborty jest drugą częścią trylogii Dewabad. Pierwszy tom, czyli Miasto mosiądzu (recenzja tutaj), wywołał na mnie ogromne wrażenie, stąd bez wahania podjęłam decyzję o poznaniu dalszych losów bohaterów. W końcu kto nie chciałby ponownie wejść do świata fantasy młodzieżowego, snującego ekscytującą opowieść o dżinnach i intrygach pałacowych, a także walce między rodami o władzę nad magicznym miastem?

Od wydarzeń mających miejsce w Mieście mosiądzu minęło kilka lat. Nahri nadal skrupulatnie zgłębia umiejętności fachu uzdrowicielskiego i jako Banu Nahida zyskuje coraz większy posłuch wśród Dewów. W międzyczasie unika swojego męża, Muntazira, emira Kahtaniego, prawowitego dziedzica tronu, a także snuje raczej dalekosiężne plany o zbudowaniu szpitala. I ze wszelkich sił próbuje nie myśleć o martwym Darze...

Ali, Zabójca Afszina, po nieoficjalnym wygnaniu z Dewabadu odnalazł się na pustyniach Am Geziry, gdzie życie dosłownie zaczyna kwitnąć. Książę bowiem po ataku marida - istoty władającej wodą - nagle nabył wyjątkowo groźne umiejętności magiczne. Dziwnym trafem do Aliego trafia kuzyn z rodu matki, przez wybryk którego chłopak będzie zmuszony wrócić na stare śmieci. 

W innej części świata do życia niespodziewanie powraca Darajawahusz, brutalny Bicz Kwi-zi, który wieki temu zdziesiątkował całe armie, przelewając krew niewinnych. Sęk w tym, że powraca zupełnie odmieniony...

Królestwo miedzi to wyjątkowo obrazowa, fascynująca historia, potrafiąca porwać w najmniej spodziewanych momentach. Mnóstwo tajemnic, zasadzek i knowań zdecydowanie urozmaica fabułę, a szczegółowe przedstawienie bohaterów wprawia czytelnika w konsternację, ponieważ aż do samego końca nie wiadomo, komu kibicować. 

Wyjątkowego klimatu książce dostarcza osadzenie akcji na XVIII-wiecznych ziemiach północnoafrykańskich i południowo-zachodnioazjatyckich. Czytelnicy poznają kultury krajów arabskich, podróżują po bazarach albo pałacach rodem z baśni. Ja rzadko kiedy sięgam po literaturę z tych krajów, dlatego dla mnie wszystko wydawało się zaskakująco nowe.

Drugi tom podobał mi się bardziej niż pierwszy, bo w Mieście mosiądzu autorka powieliła kilka schematów znanych w fantasy młodzieżowych od zarania dziejów. Na szczęście w Królestwie miedzi odeszła od znanego, skupiając się na tematach niekonwencjonalnych. Nie spodziewałam się, że pałacowe intrygi, niepospolite romanse czy podziały międzyrasowe i walki o wolność opisane z dwóch różnych, przeciwstawnych perspektyw okażą się aż tak urzekające. 

S. A. Chakraborty napisała przejmującą, zachwycającą propozycję dla młodzieży, której czytanie sprawia ogromną przyjemność. W Królestwie miedzi bardzo łatwo zżyć się z bohaterami, choć wybranie strony, za którą się ostatecznie stoi, zakrawa o niemożliwość. Ostatnie sto stron dosłownie się pożera, a epilog sprawia, że marzy się wyłącznie o trzecim tomie. Książkę zdecydowanie polecam, bo wywoła wiele emocji, zaczaruje i wciągnie w magiczny, barwny świat.

8/10

Królestwo miedzi
S. A. Chakraborty
Wydawnictwo WeNeedYA
Poznań 2021
Stron: 638

Miasto mosiądzu ↔ tom 3

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu



  • Share:

Zobacz też

35 komentarze

  1. Lubię bardzo Ew młodzieżówki. Są doskonałe na szare, jesienne dni i noce. Nie wykluczam, że sięgnę, ale muszę się odrobić z podręcznikami - ale recenzję przeczytałem. Pozdrawiam po kilku godzinach sprzątania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodzieżówki są doskonałe na każdą pogodę i czas - a przynajmniej wg mnie. :)

      Usuń
  2. Zaproponuję jej lekturę mojej siostrzenicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie planuję, zwłaszcza, że najpierw musiałabym sięgnąć do 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak już wyjdzie trzeci tom, to przeczytasz wszystko hurtem? :P

      Usuń
  4. Kompletnie nie moja tematyka, więc niech inni czytają :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że można zżyć się z bohaterami. W młodzieżówkach to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że to coś dla mnie, a okładka mnie wręcz hipnotyzuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, okładka pierwszej części bardziej mi się podobała. Na żywo okładka drugiej wygląda słabo. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ekstra! Daj mi potem znać, jak ci się podobało. :)

      Usuń
    2. jak tylko znajdę czas... a chciałabym

      Usuń
  8. Młodzieżówki raczej rzadko teraz czytam, głównie jak po prostu wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli mogę, to radzę, żeby ta seria młodzieżowa ci wpadła w ręce. :)

      Usuń
  9. Brzmi ciekawie. Nie sięgam zbyt często po młodzieżówki, ale skoro polecasz, to może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I super! Z pewnością nie będziesz zawiedziona. :)

      Usuń
  10. Coś mi się wydaje, że 2022 będzie rokiem mojego zaznajamiania się z fantastyką ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę nie moje klimaty, ale recenzja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym razem chyba nie dla mnie propozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie da się ukryć, że lubię takie magiczne klimaty, ale jak ja to jeszcze wcisnę na listę do przeczytania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak wciśniesz pierwszy tom, to z drugim nawet nie będziesz pytać o wolny czas. :)

      Usuń
  14. Cała seria wydaje mi się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko się wydaje, ale też jest interesująca. :)

      Usuń
  15. Jedyne, co do tej pory kojarzę w tych klimatach, to Buntowniczka z Pustyni i aż żal ściska, że nic więcej nie czytałam! Strasznie mnie ciekawi ta książka i czekam cierpliwie, kiedy (jeśli) pojawi się w abonamencie na Legimi :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Seria wygląda na ciekawą :) Ze świetnej młodzieżowej fantastyki warta uwagi jest "Pani siedmiu bram". Tajemnicza i niezwykle wciągająca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam, że te książki mnie intrygują, ale też trochę ich się boję. A to dlatego, że z tego co wiem są kierowane do młodszej grupy niż ta, w której jestem - więc obawiam się, że zwyczajnie do mnie nie trafią. Jednak z tego co kojarzę to są na Legimi, więc jak będę potrzebowała sięgnąć po coś mniej zobowiązującego niż to co teraz czytam to z samej ciekawości zajrzę sprawdzić czy mi podejdą czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Totalnie moje klimaty! Już nawet stoi na półce, teraz tylko najtrudniejszy krok-znaleźć czas, żeby się za nią zabrać :P

    OdpowiedzUsuń