Recenzja [143] - Taniec z szamanem


Szamański blues Anety Jadowskiej jest zarówno pierwszym tomem Trylogii Szamańskiej, jak i swego rodzaju spin-offem do popularnej serii o Dorze Wilk. Główną rolę gra tutaj Witkacy, czyli Piotr Duszyński, który próbuje połączyć zwyczajne życie policjanta-samotnika z magicznym - niedawno poznał prawdę o własnym pochodzeniu i dopiero rozkręca swoją szamańską działalność. Kontakt z duchami, przeprawianie ich przez bramę, korzystanie z różnego rodzaju ziół czy leków wspomagających wędrówki po "drugiej stronie" to jeszcze niezgłębione do końca tematy, z jakimi musi sobie poradzić Witkacy.

Książka dzieli się na dwa opowiadania, z czego drugie w pewien sposób jest kontynuacją pierwszego, jeśli spojrzy się przez pryzmat wątków pobocznych. Szamański blues rozpoczyna się w chwili, gdy Witkacy zderza się z przeszłością. Odwiedza go ex, o której nadal nie potrafił całkowicie zapomnieć. Konstancja prosi Piotra o pomoc, ponieważ w szpitalu w niewyjaśnionych okolicznościach umierają noworodki (Konstancja pracuje jako położna). W ten sposób odnawiają się stare rany i pojawiają się poszlaki sprawiające, że Witkacy odgrzebuje starą, niewyjaśnioną sprawę seryjnego mordercy grasującego wśród mieszkańców jednego z biedniejszych osiedli miasta.

Drugie opowiadanie, czyli Bossa nova dla szamana, porusza nieco odmienną tematykę, ponieważ poza duchami czytelnik będzie miał do czynienia z ożywającymi trupami oraz wyjątkowo czarną magią. Witkacy wraz z Katią starają się dotrzeć do przyczyn powstania aberracji między światami, a także pojawienia się prawie zabójczo agresywnych duchów. 

Szamański blues Anety Jadowskiej to pełna magii historia, którą czyta się bardzo szybko ze względu na nieskomplikowany styl autorki i wciągającą, bogatą w zabawne elementy fabułę. Uwielbiam, kiedy książka łączy w sobie elementy wielu gatunków, dzięki czemu można wyciągnąć z nich to, co najlepsze. W Szamańskim bluesie czytelnik ma do czynienia nie tylko z motywami typowymi dla fantasy, czyli wiedźmami, magią, szamanami, duchami i nekromantami, ale również z wątkami kryminalnymi - seryjny morderca albo nielegalne buszowanie po cmentarzach.

Pierwsze opowiadanie bezapelacyjnie wygrało. Pochłonęłam je dosłownie w chwilę, ponieważ wątek związany odkrywaniem tajemniczych morderstw sprzed lat całkowicie mnie zaabsorbował. Druga historia, owszem, również była intrygująca, lecz czegoś mi w niej ostatecznie zabrakło. Chyba skończyła się zbyt przewidywalnie, jak na moje gusta. 

Witkacy to z kolei bohater idealny - po przejściach, z wieloma wadami, niepotrafiący radzić sobie w trudnych sytuacjach związanych bezpośrednio z relacjami z innymi ludźmi, ciągle poszukujący najlepszej życiowej drogi. A przy tym nietracący nadziei oraz doceniający szczęśliwe momenty. Autorka kilkakrotnie rzuci Witkacemu kłody pod nogi, sprawi, że zwyczajny człowiek, by się załamał lub poddał, a dodatkowo dokopie, jak już padnie z wyczerpania - wszystko to sprawi, że Witkacy okaże się jeszcze ciekawszy, bardziej realistyczny i będzie bohaterem, którego nie da rady nie lubić.

Muszę koniecznie wspomnieć o przepięknym wydaniu okraszonym klimatycznymi ilustracjami - lubię, kiedy książka nie została potraktowana po macoszemu. Tutaj dopracowano niemal każdy szczegół, przez co wyjątkowo dobrze wygląda na regale. :)

Szamański blues jest opowieścią idealną na nudne dni, ponieważ nie tylko pozwoli uciec od nieinteresującej rzeczywistości, ale także wzbudzi tony przeróżnych emocji: rozbawi, wzruszy, zirytuje, rozczuli. Aneta Jadowska stworzyła wyjątkową, wciągającą historię, którą serdecznie polecam, bo każdy znajdzie w niej to, co najbardziej lubi: magię, duchy, kryminalne zagadki, morderstwa, a także miłość, przyjaźń i wyjątkowe oddanie sprawie. 

8/10

Szamański blues
Aneta Jadowska
Wydawnictwo SQN
Kraków 2021
Stron: 463


→ Szamańskie tango


Za możliwość przeczytania dziękuję



38 komentarzy:

  1. Witkacy bylby moim ulubionym bohaterem. Podziwiam ludzi, ktorym podrzuca się klody pod nogi a oni i tak dążą do wyznaczonego celu i leca do przodu.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tym jest zabawny i ma wartości w życiu, które wyznaje i których przestrzega. Team Witkacy! :)

      Usuń
  2. Nic z Jadowskiej do tej pory nie czytałem. Po tej recenzji - poszukam czegoś spod jej pióra w bibliotece, serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja chyba radzę zacząć od Dory, chociaż Witkacego można czytać bez znajomości głównej serii. Chociaż nie wyłapie się wtedy kilku zabawnych motywów. :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie się te opowieści zapowiadają. Jestem zainteresowana

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawią mnie te zabawne elementy oraz magia. Może się skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo jeśli jesteś zainteresowana magią i zabawnymi fragmentami, to się zachwycisz. :)

      Usuń
  5. Cztery książki. Cztery książki dzielą mnie od poznania tej autorki - dokładnie tyle wypożyczyłam i muszę je w końcu przeczytać. Ale w końcu to się stanie! :) Tylko faktycznie zacznę od Dory Wilk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już tak niewiele Cię dzieli od poznania historii Dory Wilk! Koniecznie daj mi później znać, jak Ci się podobała!

      Usuń
  6. Magiczne wątki mnie intrygują a do tego ładna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o serii o Dorze Wilk, ale nie miałam okazji jeszcze jej poznać, dlatego raczej nie sięgnę po pierwszy tom Trylogii Szamańskiej, będący zarówno swego rodzaju spin-offem do ww. cyklu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Szamański blues" można czytać bez znajomości cyklu o Dorze Wilk, więc w sumie zawsze możesz spróbować. :P

      Usuń
    2. Ok. To jak kiedyś przypadkiem natrafię na tę książkę, to z czystej ciekawości dam jej szansę.

      Usuń
    3. Świetnie. Myślę, że bardzo Ci się spodoba. :)

      Usuń
  8. Ja nie odnajduję się w tego typu książkach.

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię styl Jadowskiej, więc mam w planach jej serię o Dorze Wilk, a teraz i ten tytuł mnie zaciekawił :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jadowska patrzy na mnie z bibliotecznych półek, muszę w końcu się skusić i po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jeśli lubisz klimaty fantasy, będziesz zachwycona. :)

      Usuń
  11. Mam w planach, a z racji pogody pewnie przyśpieszę lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że ponura pogoda za oknem sprzyja czytaniu Jadowskiej? :P

      Usuń
  12. Witkacy wydaje się świetnym bohaterem:) Ciekawe, która część mi by bardziej spasowała, obstawiam że również pierwsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witkacy dla mnie jest jeszcze lepszym bohaterem niż Dora. Niestety, to prawda. :) A pierwsze opowiadanie to cud, miód i malina! Niczego mi w nim nie brakowało.

      Usuń
  13. Jestem za, choć znam ją tylko od kryminalnej strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Jadowska lepiej sobie radzi w magicznych klimatach. :)

      Usuń
  14. Chyba już czytałam coś autorki, ale to nie mój klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytałam jej "Denata wieczorową porą" i kompletnie mnie nie powaliła ta książka. Takie 5/10. A Witkacy to naprawdę świetny gość, którego warto poznać. :)

      Usuń
  15. To była pierwsza książka Jadowskiej, jaką przeczytałam i tak mi się spodobała, że później była rozczarowana kolejnymi jej autorstwa xD Do tej pory zresztą mam trudną relację z jej twórczością i zawsze zastanawiam się czy kolejna książka będzie świetna, czy kiepska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie książki czytałaś później? No, mi na razie chyba też najbardziej podobał się "Szamański blues" i niektóre części o Dorze Wilk - nie wszystkie są sobie równe, zwłaszcza ostatnia jakoś do mnie niekoniecznie przemowiła. A kryminały Jadowskiej (choć właściwie czytałam jeden) kompletnie nieudane. A przynajmniej dla mnie. :)

      Usuń