Recenzja [102] - Kłamstwo zawsze cię dogoni

By Ew - lutego 26, 2021

 

Wszystkie moje kłamstwa to druga powieść Jess Ryder, którą przeczytałam (pierwszą było Zmyślenie - recenzja tutaj), i z pewnością nie ostatnia. Autorka posiada wyjątkowy dryg do pisania, dzięki czemu jej thrillery potrafią z łatwością przeniknąć do codzienności. Nie da się myśleć o niczym innym tylko o fabule, a książkę czyta się na jednym wdechu. 

A przynajmniej tak wyglądała sytuacja w Zmyśleniu. Ciekawi, czy Wszystkie moje kłamstwa również osiągnęły ten wysoki poziom? Jeśli tak, to zapraszam do dalszej recenzji. :)

Wszystkie moje kłamstwa są historią dwóch różnych bohaterek, matki i córki. Erin to kobieta spełniona: dwójka dzieci, kochający mąż, dobrze prosperujące przedszkole, które prowadzi, nominacja do nagrody Kobieta Roku i oddane przyjaciółki. Erin na każdym polu wydaje się błyszczeć. Problem w tym, że ze wszystkich sił próbuje ukryć swoją przeszłość... Złe decyzje oraz towarzystwo sprawiły, że jako czternastolatka zaszła w ciążę, a dziecko tuż po porodzie oddała do adopcji. 

Kiedy więc na czterdzieste urodziny Erin dostaje kartkę z życzeniami od porzuconej córki, modli się tylko, żeby prawda nie wyszła na jaw. Skąd więc to rodzące się silne uczucie i dziwne przyciąganie na myśl o Jade?

Wcześniej wspomnianą drugą bohaterką jest, oczywiście, Jade - wolontariuszka pracująca przy zbieraniu i segregowaniu odzieży dla potrzebujących. To oficjalnie, ponieważ zakulisowo pomaga przyjaciółce Amy w prowadzeniu sklepu online, gdzie odpowiada za pozyskiwanie ubrań vintage. Innymi słowy Jade podbiera zdobycze z wolontariatu, którą sprzedaje na lewo. Pytanie brzmi, co sprawia, że po ponad dwudziestu latach nagle zapragnie poznać biologiczną matkę? I czy owo pragnienie bardzo zburzy sielankę w życiu rodzinnym Erin?

Nowy thriller Jess Ryder to książka, która tak naprawdę czyta się sama. Pochłonęłam ją dosłownie w parę godzin, nie mogąc oderwać się ani na sekundę. Przez fabułę się płynie, a autorka idealnie dozuje poziom napięcia: raz odnosi się wrażenie, jakby wpadło się w cudowny, sielankowy obrazek, by po chwili poczuć spięcie wszystkich mięśni i tysiące szalejących po głowie myśli. 

Świetnym zabiegiem było prowadzenie narracji w dwóch perspektywach i to, że jedna strona nie dopowiadała za drugą. Czytelnik w rzeczywistości poznawał całkiem różne historie, które w pewnym momencie zaczynały się przenikać. Pozwalało to jeszcze lepiej poczuć specyficzny klimat powieści. Troszkę irytowało mnie przeskakiwanie między typem narracji: Erin mówiła w pierwszej osobie, zaś Jade - w trzeciej. Chwilami burzyło to spójność wypowiedzi, ale na szczęście dało radę szybko się przyzwyczaić. 

Wszystkie moje kłamstwa mogą szczycić się też bezbłędnie wykreowanymi bohaterami, w których autorka tchnęła duże pokłady życia. Czytając, ani razu nie odniosłam wrażenia, że były to osoby wymyślone. Każdy miał swoje wady, zalety, przeszłość, marzenia, nawyki, a także wiele za uszami. Zakończenia kompletnie się nie spodziewałam, za co należy się ogromny plus.

Nawiązując do wstępu, bez szemrania powiem, że Wszystkie moje kłamstwa to książka na wysokim poziomie i idealny thriller psychologiczny. Serdecznie polecam wszystkim i każdemu z osobna. Dlaczego? Bo to historia wzbudzająca emocje, utrzymująca poziom napięcia na idealnym poziomie oraz posiadająca szczególny dla gatunku klimat. Bo wciąga, a bohaterowie są wielowymiarowymi postaciami z własnym rozumem i charakterem. Aż wreszcie bo mogę i wiem, że sięgając, na pewno się nie zwiedziecie. :)

8/10

Wszystkie moje kłamstwa
Jess Ryder
Wydawnictwo Burda Książki
Warszawa 2021
Stron: 416




  • Share:

Zobacz też

27 komentarze

  1. To mój ulubiony gatunek czytelniczy, a ta książka bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mnie, myślę, że również pochłonęłabym tak szybko ten thriller;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, bo książkę czyta się na raz. :)

      Usuń
  3. Ja póki co thrillerów sobie odmawiam, ale ten - wydaje się bardzo, ale to bardzo intrygujący. Będę mieć na uwadze. Przypomina mi po trochu książkę Barbary Delinsky - "Nikt się nie dowie" :) Pozdrawiam po sprzątaniu i zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jak Cię najdzie ochota na thriller, sięgnij po Jess Ryder. Taka rada na przyszłość. A o wspomnianym przez Ciebie tytule, chętnie poczytam więcej. :)

      Usuń
  4. Nie znam tej serii i jak na razie nie planuję po nią sięgać, ale cieszę się, że Tobie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest seria. To dwie niezależne książki autorki. :)

      Usuń
    2. A to nie wiedziałam. Myślałam, że obie książki są ze sobą ściśle powiązane.

      Usuń
  5. Uwielbiam thrillery psychologiczne więc ten tytuł sobie skrzętnie zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby tylko było więcej czasu sięgnęłabym po tę serię. Może kiedyś się to uda 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żebyś nie przeszła obok naprawdę świetnej książki. :)

      Usuń
  7. Recenzja zachęcająca, ale wątpię, że po nią sięgnę.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż ostatnio celuję raczej w lżejsze klimaty, to muszę przyznać, że poczułam zainteresowanie tą książką. Zapisuję tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Tym bardziej że wiem, że Ci się spodoba. :)

      Usuń
  9. Jak na razie nie sięgam po thrillery, ale jak już do nich wrócę to będę miała na uwadze tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam i nie wiem czy poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem świeżo po lekturze. Jak zwykle autorka zadbała o wysoki poziom rozrywki. Bardzo mi się podobała i mam podobne odczucia co Ty. Moja recenzja już niebawem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wrażenie, że coraz trudniej o dobry thriller, więc cieszę się, że ta książka jest warta uwagi. Dopisuję na listę z nadzieją, że niedługo uda mi się ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem na tak - dobry thriller psychologiczny nieczęsto się trafia, a ja z przyjemnością daję się takiemu porwać! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro idealny thriller, to biorę bez zastanowienia :) Jestem bardzo na tak. Jest na Legimi <3

    OdpowiedzUsuń