Recenzja [100] - Wizyta na wsi synonimem relaksu

By Ew - lutego 22, 2021

 

Zawsze myślałam, że sagi rodzinne czytają tylko starsi, znudzeni życiem ludzie. Bo co może być tam ciekawego? Ot, zwyczajni bohaterowie zmagający się z problemami codzienności - nie dziękuję, mam to na co dzień. Postanowiłam sobie jednak, że w 2021 roku będę sięgać po inne gatunki (wszak nie tylko fantastyką i młodzieżówkami człowiek żyje), stąd wybór padł na Skrawek pola Kasi Bulicz-Kasprzak - pierwszy tom Sagi Wiejskiej. I wiecie co? Niezmiernie się cieszę, że dałam książce szansę!

Fabuła kręci się wokół mieszkańców Tyczyna i zaczyna dokładnie w kwietniu 1904 roku, kiedy to młoda Anielka Połaj podgląda tańce w domu Domańskich i jest świadkiem osobistej tragedii siostry, Marianny - dziewczyna ma szpetną twarz do tego stopnia, że znalezienie kawalera wydaje się kompletnie niemożliwe. A wiadomo, że w tamtych czasach to dobre zamążpójście i wygodne życie liczyło się najbardziej, zwłaszcza że rodzina Połajów była jedną z najbiedniejszych we wsi, więc liczono na magiczną odmianę losu...

W książce poza Połajami do głosu dochodzą również pozostałe rodziny mieszkające w Tyczynie: Lipczewscy, Hubowie, Pomiechowscy oraz Adamczuki, dzięki czemu czytelnicy poznają dokładnie ich sytuacje finansowe czy koligacje z innymi sąsiadami. 

W Skrawku pola mamy do czynienia z plotkami, które mogą popsuć nawet najzgodniejsze, najbardziej udane małżeństwo, ze starymi pannami robiącymi wszystko, byle dobrze wyjść za mąż, z zalotami, gospodarzeniem i pierwszymi miłostkami. Pojawiają się również niespodziewane wyjazdy do Ameryki w celu lepszego zarobku, zdrady, zabójstwa, a wszystko to w atmosferze zbliżającej się wielkimi krokami I wojny światowej. 

Jak wspomniałam we wstępie, nie spodziewałam się, że saga rodzinna może mi się tak spodobać. Skrawek pola to przyjemna, lekka lektura ze świetnie wykreowanymi bohaterami. Tutaj każda postać otrzymuje unikatowy pakiet charakteru i rozumu, dzięki czemu cała książka wypada logicznie i realistycznie. Fabuła jest różnorodna; nie znalazłam ani jednego nudnego momentu. Nawet opisy obrządków na gospodarstwie, pór roku, zbiorów i prac na polu autorka poprowadziła niezwykle interesująco. Niesamowicie podobały mi się wtrącenia występujące na początku każdego rozdziału, które dotyczyły albo wyjaśnienia celu używania niektórych przedmiotów, albo podawane zostawały przepisy kulinarne na popularne niegdyś na wsi dania.

Obcowanie z bohaterami stworzonymi przez autorkę to była czysta przyjemność, choć wiadomo, że znalazło się paru cudaków, z którymi się nie polubiliśmy. Miałam też wielu faworytów, a każde problemy, rozmowy i kłótnie śledziłam z wielkim zaangażowaniem. Każdy rozdział poświęcony został różnym osobom, często innej rodzinie, więc można było śledzić fabułę z naprawdę wielu perspektyw. 

Cieszę się również, że autorka tak dobrze poradziła sobie z linią czasu - często przeskoki między rozdziałami obejmowały miesiące, ale dzięki temu nie trafiały się nużące fragmenty. Bo ile może się dziać w przeciągu tygodnia? A tak, dostawaliśmy wiarygodną historię oraz widzieliśmy, jak poznane na początku dzieciaki dorastały, mogąc się jeszcze mocniej z nimi zżyć. 

Podsumowując, Skrawek pola jest naprawdę godną polecenia historią i już teraz wiem, że sięgnę po kontynuację, czyli po Gościniec. Kasia Bulicz-Kasprzak świetnie operuje językiem, bez zarzutu radząc sobie z gwarą wiejską i tym samym nadając specyficznego charakteru powieści. Książka wzrusza, bawi, a przede wszystkim sprawia, że nie można się oderwać od czytania, a każde zdanie śledzi z ogromnym zainteresowaniem. Skrawek pola to idealna propozycja na chwilę relaksu z gorącą herbatą w zimowe poranki, kiedy cały dom śpi jeszcze głębokim snem, a Ty masz tę parę minut dla siebie. :)

8/10

Skrawek pola
Kasia Bulicz-Kasprzak
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2021
Stron: 448


➝ Gościniec


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu



Na Pomistrzowsku wybiła właśnie setna recenzja! Może z tego względu niebawem przygotuję specjalne rozdanie? Stay tuned! :)

  • Share:

Zobacz też

38 comments

  1. Bardzo lubią książki tej autorki i po ten tytuł również na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie się cieszę i bardzo ciekawa jestem Twojej opinii. :)

      Usuń
  2. Z pewnością sięgnę, jeśli tylko skończę przerabiać biografie. Dziś wypożyczyłem aż dwie biografie Elżbiety I - jedną polskiego Autora Stanisława Grzybowskiego. A Twoja recenzja bardzo mi się spodobała. Pozdrawiam już znad bezkofeinowej. PS. W środę na południu ma być plus piętnaście stopni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie próżnujesz! Super, że masz książkę w planach. Daj koniecznie znać, jak już przeczytasz. :)

      Usuń
  3. Nie wiem, czy przeczytam tę książkę. Może też by mnie wciągnęła, ale na razie już mam tyle innych pozycji na oku, że muszę z pewnych tytułów rezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, rozumiem. Kiedy jednak znajdziesz chwilę czasu, wspomnij Kasię i jej sagę wiejską. :)

      Usuń
  4. Nie znam autorki, ale lubię od czasu do czasu poczytać takie książki - mają swój spokojny urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już to wiem i jak najdzie mnie ochota na relaks, zdecydowanie sięgnę po sagę rodzinną. :)

      Usuń
  5. No ja tych, jak to ujęłaś "cudaków" chętnie bym poznała 😁

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno przeczytam, gdyż książka już czeka w mojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałą powieść, bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się już doczekać kontynuacji. :)

      Usuń
  8. Widziałam na Instagramie, że byłaś pozytywnie zaskoczona tą książką ;).
    Ja sama uwielbiam takie klimaty, więc nie musiałabyś mnie specjalnie kusić tą recenzją, ale tak się składa, że pierwszy raz słyszę o tej książce, więc dzięki za info, że taka powieść istnieje ;). Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo zaskoczona i cieszę się, że dostałaś info ode mnie. Czekam więc na Twoją opinię! :)

      Usuń
  9. Nie zainteresowała mnie ta książka na tyle, bym po nią sięgnęła.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam sagi! Właśnie jestem w trakcie cyklu Wiek miłości, wiek nienawiści też z tego wydawnictwa. Za recenzowaną przez Ciebie książkę też na pewno się zabiorę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie! O wspomnianym przez Ciebie tytule nie słyszałam, ale możliwe, że nadrobię. Chyba polubiłam się z nowym gatunkiem. :)

      Usuń
  11. Kompletnie nie są to moje klimaty, mimo wszystko Twoją recenzję przeczytałam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na razie nie mam ochoty na obyczajówkę, ale jak mnie najdzie ochota, będę pamiętać o tym tytule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie. Książka warta jest przeczytania, gwarantuję. :)

      Usuń
  13. To super, że ta książka okazała się być dla Ciebie ciekawą lekturą. Ja jednak aktualnie gustuję w książkach o innej tematyce, więc nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, rozumiem, może kiedyś Cię najdzie ochota. :)

      Usuń
  14. Też polubiłam kilka sag rodzinnych ;) Ta książka mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taka dobra książka, że jakbym mogła, to specjalnie dla niej przedłużyłabym dobę, by móc ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi całkiem ciekawie, a niektóre sagi rodzinne są naprawdę wciągające. Ja właśnie czytam "Silva rerum III", tę serię można nazwać połączeniem powieści historycznej, rodzinnej sagi oraz literatury pięknej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pierwsze słyszę o takim tytule, ale takie połączenie gatunków brzmi intrygująco. A "Skrawek pola" serio polecam. :)

      Usuń
  17. Hm... chyba w końcu czas na sagę rodzinną :)

    OdpowiedzUsuń