Autor szablonu: Ariana dla WS | Blogger | X | X | X | X

12.2.20

Recenzja [10] - Wampiry z Bon Temps

Martwy aż do zmroku to pierwsza część serii, na której oparty został znany na cały świat serial, Czysta krew

Kto zna i oglądał niedawno, radzę poczekać z przeczytaniem książek. Kto zaś oglądał dawno, zapraszam, bo z pewnością miło będzie odświeżyć początki historii o Sookie Stockhouse i jej wampirach. Czemu? Bo producenci nagrali serial w sposób zatrważająco dokładny, nie pominęli żadnej strony książki. Nie wiem, jak sytuacja wygląda z resztą książek z cyklu, tutaj jednak akcja, jak i zachowania (czasem dialogi!) bohaterów w ogóle się nie różnią.

Martwy aż do zmroku rozpoczyna się nocną zmianą "U Merlotte'a", gdzie Sookie pracuje na co dzień jako kelnerka. Nic niezwykłego by się nie działo, gdyby do baru nie wszedł wampir. Dla osób nieznających serialu, wyjaśniam: w fabule istnieje coś takiego jak krew syntetyczna, której wynalezienie pozwoliło wampirom wyjść ze swych... nor, że się tak wyrażę. Oczywiście, ludzie dzielą się na tych lubujących się w wampirach i na tych niekoniecznie zadowolonych z faktu, że potwory chodzą swobodnie po świecie. Ale o tym kiedy indziej.

O czym to ja? Ach, tak, wchodzi wampir Bill do baru, Sookie go obsługuje, a potem ratuje z opresji. Uwaga: spoiler! (chociaż i tak z pewnością domyślacie się dalszej historii) - wdają się  w wyjątkowo gorący romans. Fabuła, powiecie, niezbyt ciekawa, co więc takiego fajnego jest w tej książce? Ano to, że ktoś niespodziewanie zaczyna brutalnie okaleczać i zabijać dziewczyny, dające wampirom. I nie mówię tutaj wyłącznie o dawaniu krwi.

Dowiadujemy się też wielu interesujących rzeczy (poza wampirami istnieją inne postacie i zjawiska paranormalne), dostajemy zwroty akcji, zabawne momenty oraz dodatkowe wątki umilające czytanie. Z pewnością sięgnę po kolejną część, a Wy? Zdecydujecie się?

7/10

Martwy aż do zmroku
Charlaine Harris
Wydawnictwo MAG
Warszawa, 2009
Stron: 386

18 komentarzy:

  1. Przyznam, że nie znam tej serii. Wydaje się być interesująca ze względu na wampiry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z lepszych wampirycznych serii, jakie czytałam. No, dobra, bardziej podobała mi się Akademia Wampirów... :P

      Usuń
  2. Kusi mnie ta seria, ale trochę sie boję, że to się okaże drugim "Zmierzchem". Ja naprawdę nie mam czasu na mierne lektury i bardzo uważnie selekcjonuję czytadła i... no po prostu się boję. Boję się, że stracę tylko czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, po pierwszej części nie odniosłam wrażenia czytania "Zmierzchu", co jest sukcesem. Nie wiem, jak z dalszymi częściami. W każdym razie nie było to błyszczących wampirów mających nadprzyrodzone zdolności, pięknych i utalentowanych. Były tu raczej krwiożerce, wygłodniałe bestie. No, i te morderstwa w tle trochę dodawały. Ale przeczytam więcej, więc dam znać, czy warto czytać, czy zmarnujesz czas. :)

      Usuń
  3. Nigdy mnie do tej książki (tych) nie ciągnęło. Miałam kiedyś fazę na tego typu klimaty, ale wtedy nie wpadła w moje łapki, a potem? Chyba już było za późno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, rozumiem, wampiry jakoś bardziej kojarzą mi się z nastoletnimi czasami - nakupowałam kiedyś multum książek o wampirach i teraz płacę za to. Trzeba przecież wszystko przeczytac. :) Na szczeście ta seria nie okazała się taka zła (a przynajmniej jej pierwsza część). :)

      Usuń
  4. Lubie książki, ale nic o wampirach czy sf :) tyczy się to również filmów. Dlatego tą pozycję odpuszczam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem doskonale, może następna książka, którą będę recenzować, przypadnie Ci do gustu (spojler! nie będzie ani o wampirach, ani sci-fi. :P)

      Usuń
  5. Tym razem to zupełnie nie moja tematyka, więc poczekam na kolejną propozycję. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna będzie mniej fantastyczna, że się tak wyrażę, więc może trafi w Twoje gusta. :)

      Usuń
  6. Parę odcinków kiedyś widziałam, bo główną bohaterkę grała Anna Paquin. Z książką jeszcze nie miałam styczności, choć były takie plany. Przypomniałaś mi swoją recenzją o tej serii.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ona i Stephen Moyer jako Bill - serial ich połączył, wzięli ślub i mają dzieci. :) Fajnie, że Ci przypomniałam, może kiedyś sięgniesz.

      Usuń
  7. Serial zupełnie mnie nie interesuje, ale książki kocham, chociaż nie jest to literatura wysokich lotów, może nawet trochę soft-porn, ale ja wciągnęłam całą serię na raz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie sięgnę po więcej bardziej podekscytowana (trochę się bałam, że stracą na jakości tak jak serial traci z kolejnym sezonem). :)

      Usuń
  8. Jakoś ani do książek ani do serialu mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, tematyka wampiryczna nie jest dla wszystkich. :)

      Usuń
  9. Pamiętam jak zaczytywałam sie w tej serii, kiedy to były na topie Zmierzch, Wampiry z Morganwille itd. Podobała mi się wtedy ta seria. Czy dziś też by mi przypadła do gustu ? Nie mam wampirzego pojęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nadal by Ci się podobała - sentyment zrobiłby swoje. :)

      Usuń

O mnie

Moje zdjęcie
Chemik z wykształcenia, pseudopisarka z zainteresowania, bloggerka od zarania dziejów. Zakochana w szczurach, książkach i kawie.