PREMIERA 13.07.2022

Mimo że na karku prawie trzydziestka, nadal czuję pewnego rodzaju ekscytację podczas czytania książek, gdzie głównym motywem jest wątek romantyczny z księciem/księżniczką. Zresztą,. od dziecka uwielbiałam bajki o księżniczkach, dlatego niech nikogo nie zdziwi mój wybór. Następca tronu to pierwsza część serii Royalteen autorstwa norweskich pisarek: Anne Gunn Halvorsen oraz Randi Fuglehaug. 

Historia kręci się wokół siedemnastoletniej Leny, która wraz z rodzicami przeprowadza się do Oslo. Dziewczyna pragnie uciec od starych przyjaciół, dawnej siebie i od... tajemnicy, o jakiej nikt nie może się dowiedzieć. W elitarnym liceum Elisenberg Lena poznaje jednak nowych znajomych, w tym bliźnięta z rodziny królewskiej, Kallego oraz Margrethe. 

Między Leną a Kallem pojawia się jednak specyficzna więź. Czy może przerodzić się w uczucie? A co z sekretem Leny, który za żadne skarby nie może wyjść na światło dzienne?

Następca tronu to sympatyczna historia o nastolatkach dla nastolatków. Niech więc nikogo nie zdziwi fakt, że w książce znajdzie się dużo fragmentów imprezowych oraz pojawią się w niej problemu wieku dojrzewania. Co nie zmienia faktu, że nie zabraknie tutaj również całej gamy emocji i uczuć. Czytelnicy zetkną się ze strachem, współczuciem, żalem, szczęściem, nadzieją, aż wreszcie miłością oraz przyjaźnią. 

Na duży plus zasługują poruszane wątki dotyczące prywatności, która w tych czasach jest raczej złudzeniem, poprzez łatwy dostęp do social mediów, a przede wszystkim krzywd, jakie mogą wyrządzić szkolne plotki. SPOJLER! Zaskoczył mnie przede wszystkim motyw młodej matki; Lena zaciążyła w wieku piętnastu lat, a autorki doskonale oddały problemy, z jakimi musiała się zmagać. Pokazały, że automatycznie taką dziewczynę ludzie postrzegają raczej jako laskę, która zaciążyła w wieku nastu lat, a nie jak wcześniej jako koleżankę czy przyjaciółkę z klasy. 

Jedną z wad Następcy tronu była relacja między Leną a księciem. Moim zdaniem zbyt szybko ze zwykłego koleżeństwa przeszli do zakochania, ale w sumie to nastolatki, więc kto ich tam wie? :) Zakończenie sprawiło, że ochota na sięgnięcie po drugi tom wzrosła trzykrotnie.

Podsumowując, Następca tronu to naprawdę ciekawa, momentami zaskakująca i bardzo dobrze poprowadzona powieść dla młodzieży. Wątek royal dodaje smaczku, a problemy oraz sekrety, z jakimi musi zmagać się Lena dodają pikanterii. Anne Gunn Halvorsen i Randi Fuglehaug napisały uroczą historię pełną zabawnych wstawek, którą jak najbardziej polecam. 

6,5/10

Następca tronu
Anne Gunn Halvorsen, Randi Fuglehaug
Wydawnictwo Jaguar
Warszawa 2022
Stron: 285


→ Książę z bajki

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu

Parę słów o + co wydają

Wydawnictwo Amaltea skupia się na wydawaniu literatury czeskiej oraz rumuńskiej. Powstało w 2014 roku, siedzibę ma we Wrocławiu. 

Z tego, co widziałam w ofercie, tytułów nie ma zbyt wiele, ale zostały wydane z naprawdę wielką pasją. 

Nowości

Na adekwatnej podstronie znalazłam wiele interesujących nowości książkowych. Jeśli jesteście ciekawi, kliknijcie w zdjęcie okładki, wówczas przeniesiecie się na stronę ze szczegółami. 

  
  

Co więcej? 

Zauważyłam, że poza czeskimi i rumuńskimi autorami Wydawnictwo wydaje również książki polskich autorów. Niemniej, tematycznie muszą się chyba łączyć z motywami wybranych państw. :)



Czytaliście jakiś tytuł, który wyszedł nakładem Amaltei? Zerkniecie na ich ofertę? Dawajcie znać w komentarzach!

PREMIERA 12.07.2022

Zemsta manitou to drugi tom sześciotomowego cyklu o indiańskich duchach żądnych zemsty, autorstwa Grahama Mastertona. Manitou, czyli pierwszą część, przeczytałam kilka dni temu (kliknij, żeby przejść do recenzji) i choć nie była horrorem wybitnym, to i tak wywołała u mnie specyficzny niepokój. 

Po przeczytaniu zdradzę, że jakbym powiedziała: mile się zaskoczyłam, to byłoby to jawnym niedopowiedzeniem. Zacznijmy jednak od początku. :)

W Zemście manitou poznajemy rodzinę Fennerów, czyli Neila, Susan i ich ośmioletniego syna, Toby'ego. Sęk w tym, że Toby pewnej nocy zaczyna krzyczeć i płakać, ponieważ widzi w szafie człowieka z drewna. Nikt mu jednak nie wierzy. Dopiero kiedy zupełnym przypadkiem wychodzi na jaw, że cała klasa zaczyna śnić podobne koszmary, coś zaczyna nie grać, coś, co sprawia, że Neil Fenner jako jedyny daje wiarę tej nadnaturalnej sprawie.

Magia, koszmary, gwałty, duchy i dawne wojny to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Neil powoli wariuje, a przynajmniej tak myślą o nim sąsiedzi i znajomi. Wreszcie nie wytrzymuje. Kontaktuje się ze znanym z pierwszego tomu Harrym Erskinem. 

Czy uda się powstrzymać nadchodzącą zagładę? Kim okażą się prowodyrzy? A co z Micquamacusem, najpotężniejszym szamańskim Indianinem wszech czasów? Czy powróci?

Zemsta manitou według mnie wypada o niebo lepiej od pierwszego tomu. Graham Masterton ponownie stawia na wartką akcję, ale dodatkowo wplata w fabułę o wiele bardziej interesujące wątki. Motyw dzieci dzielących koszmary oraz wprowadzenie zupełnie nowych bohaterów okazał się strzałem w dziesiątkę.

W drugiej części pojawia się więcej brutalnych scen, np. gwałty czy morderstwa z zimną krwią, dlatego książka zdecydowanie nie jest dla każdego (zwłaszcza osoby o słabych nerwach mogą mieć problem z przebrnięciem przez lekturę). Nie zmienia to faktu, że w Zemście manitou królują tony przeróżnych emocji. Autor bezbłędnie prowadzi fabułę, z początku snując tajemniczą opowieść pełną dreszczyku, by na koniec postawić na jazdę bez trzymanki. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja - ostatnie strony czytałam takim tempem, jakbym wystrzeliwała z karabinu całe serie.

Oczywiście, w książce pojawiło się kilka minusów. Przede wszystkim Neil zbyt szybko i łatwo uwierzył w działanie zjawisk nadprzyrodzonych. Nie oszukujmy się, ale zwykle dopiero kiedy logika zawiedzie, człowiek daje wiarę magii. A tutaj Neil od razu zaakceptował ten fakt. Ba! Wykłócał się z mieszkańcami miasteczka, próbując przekonać ich do swoich racji za wszelką cenę, przez co większość uważała go za wariata. I słusznie.

W kilku słowach podsumowania zaznaczę, że Zemstę manitou polecam. To była wciągająca historia ze świetnie poprowadzonymi wątkami. Przepełniała ją specyficzna, napięta atmosfera, a tajemnica towarzyszyła na każdym kroku. 

7/10

Zemsta manitou
Graham Masterton
Dom Wydawniczy REBIS
Poznań 2022
Stron: 246


Manitou ↔ Noc skorpiona

PREMIERA 15.06.2022

Holly Black jest znana głównie osobom lubującym się w fantasy dla dzieci i młodzieży. Autorka zdobyła wiele nagród, a jej książki przez wiele miesięcy nie schodziły z topu list bestsellerów. Moja przygoda z Holly Black zaczęła się dość niefortunnie, ponieważ sięgnęłam po dodatek do serii o Okrutnym księciu, której - tak swoją drogą - nie czytałam (kliknij, żeby przejść do recenzji Dlaczego Król Elfów nie znosił baśni?). Postanowiłam jednak dać autorce szansę i poznać jej Klątwiarzy (recenzja tutaj), którzy z kolei totalnie zaczarowali mnie magiczno-mrocznym klimatem. 

Około miesiąc temu premierę miała książka Księga Nocy, po którą nawet nie wahałam się sięgnąć. Dlaczego? Bo fabuła kręci się wokół złodziejki Charlie Hall niegdyś pracującej dla umbromantów (magów operujących cieniami), a aktualnie przebywającej na swego rodzaju urlopie od chachmętów. Brudny świat zdaje się jednak upominać o Charlie, ponieważ dziewczyna przez przypadek jest świadkiem dziwnego zachowania... człowieka-cienia?

W międzyczasie siostra Charlie, trudniąca się jako profesjonalna wróżbitka ds. tarota, próbuje ziścić marzenie posiadania własnego żywego cienia, a jej chłopak, Vincent, nagle... znika bez śladu. 

Czy Charlie uda się odnaleźć Vincenta żywego, pomóc siostrze oraz uciec od drepczących za nią umbromantów? Czy jest bezpieczna, zwłaszcza kiedy do głosu dochodzą cienie potrafiące przechodzić przez każde drzwi i zabijające we śnie?

Księga Nocy Holly Black oferuje swoim czytelnikom mroczny, tajemniczy klimat oraz świetną i sprytną główną bohaterkę-złodziejkę, której nie da rady nie polubić. Do tego wciągająca fabuła i oryginalny pomysł ze stworzeniem cieni - istot karmionych krwią, ożywających i mordujących na zawołanie - sprawiają, że od książki nie da rady się oderwać (przeczytałam ją w dwa dni; zaznaczę, że ma pięćset dwadzieścia stron). 

Kolejnym plusem historii jest jej multiwątkowość. Autorka poruszyła wiele dodatkowych kwestii, które poprowadziła w sposób bardzo zmyślny. Tu porwanie, tam powrót do przeszłości, tu walka w barze, a tam nauka Charlie na złodziejkę - to zaledwie kilka przykładów. Ponadto czytelnicy otrzymają tony zwrotów akcji, a zakończenie sprawia, że wręcz marzy się o poznaniu drugiego tomu.

Oczywiście, Księga Nocy nie była bez wad. Według mnie postaciom drugoplanowym nie poświęcono aż takiej uwagi, na jaką zasługiwali. Chętnie dowiedziałabym się więcej o siostrze Charlie, Posey, ponieważ poznałam jej największe marzenie oraz zawód; zabrakło mi swoistej kropki nad i. Na początku lektury miałam też lekki problem ze zrozumieniem motywu cieni: jak działały, kim był struposz, kim umbromanta (myliły mi się pojęcia).

Podsumowując, Holly Black napisała niesamowicie klimatyczną książkę pełną mroku, przestępstw, ale także nadziei, marzeń i miłości. Księga Nocy to tytuł godny polecenia i to nie tylko miłośnikom gatunku. Historia spodoba się każdemu, kto ma ochotę wsiąknąć w nietuzinkową, magiczną fabułę ze zwrotami akcji oraz inteligentnymi bohaterami z krwi i kości.

7,5/10

Księga Nocy
Holly Black
Wydawnictwo Jaguar
Warszawa 2022
Stron: 528


→ drugi tom?

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu