Cześć!

Wiecie, że już 5-tego kwietnia na polski rynek wydawniczy wkracza 6 i zarazem ostatni tom przygód Beniamina Ashwooda? Nie? To najwyższy czas się dowiedzieć! :)

Ciężar korony A. C. Cobble to doskonała książka dla fanów klasycznej fantastyki drogi. Lekkiej, pełnej przygód. Idealny comfort read. :)

Łapcie opis ↓


A tutaj kilka słów o autorze ↓


Czytaliście poprzednie części? Jeśli nie, a macie w planach, to wyczekujcie posta-niespodzianki. :)


PREMIERA 15.03.2023

Niecały rok temu z wysoko uniesioną głową po raz pierwszy wkroczyłam do dżungli. Drapieżne bestie (recenzja tutaj) otworzyły przede mną panafrykański świat z niezwykle dzikim klimatem rodem z afrykańskich wierzeń czy mitologii. Kiedy na polski rynek wydawniczy trafiła kontynuacja, nie mogłam przejść obojętnie.

Bestie zagłady zaczynają się w miejscu, w którym pierwszy tom kończy. Uprowadzona Kofii budzi się w Ciernistym Ogrodzie - miejscu należącym do bóstwa Fedu - gdzie odkrywa, że oprócz niej uwięzione są też inne daraja (dla przypomnienia: osoby obdarzone niezwykłymi mocami). Pod okiem nowych przyjaciół Koffi zaczyna doskonalić swe umiejętności, by w najmniej spodziewanym momencie uciec spod oka przebiegłego, okrutnego boga śmierci.

W innej części świata, w Lkossie, Ekon razem z Thembą próbują zbiec spod oka czujnych Synów Sześciu. Aby wydostać się z miasta, muszą zrobić to sposobem, w czym pomaga im nowozapoznana grupa przemytników. Czy Ekonowi uda się odnaleźć Koffi? Na jakie bestie trafi po drodze?

Ayana Gray po raz kolejny udowodniła, jak sprawnie buduje dziką, nietuzinkową atmosferę wręcz porywającą czytelnika z fotela wprost w paszczę bestii, gęsty las dżungli i przepełnione odwagą serca bohaterów. Bestie zagłady były naprawdę dobrą kontynuacją, napisaną z pazurem i lekkością pozwalającą na szybkie przewertowanie stron.

W głównych bohaterach zaszła duża zmiana w porównaniu z Drapieżnymi bestiami. Zarówno Koffi jak i Ekon z każdą przeżytą przygodą, z kolejnym pokonanym niebezpieczeństwem, stawali się dojrzalsi. Zaczynali wierzyć w swoje umiejętności, podejmowali przemyślane decyzje - a przynajmniej starali się. :) W Bestiach zagłady do głosu doszli również inni bohaterowie, co ogromnie mi się podobało. Uwielbiam poznawać nowe twarze, zwłaszcza jeśli nie zostały potraktowane po macoszemu i autor poświęcił im sporo uwagi, tworząc indywidualny charakter oraz odrębną historię. Podczas lektury przenosimy się również w przeszłość, dokładnie poznając dorastanie Binti, czyli matki Koffi. 

Bestie zagłady Ayany Gray to wspaniały sequel, wciągające młodzieżowe fantasy godne polecenia. Historia porywa dzięki umiejętnie budowanemu przez autorkę napięciu oraz wybitnemu, afrykańskiemu klimatowi. Oczywiście, nie radzę czytać bez znajomości pierwszego tomu, bo wiele wątków będzie dla was niezrozumiałych. :) 

7,5/10

Bestie zagłady
Ayana Gray
Wydawnictwo You&YA
Warszawa 2023
Stron: 382

Drapieżne bestie ↔ tom 3?

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję

 



PREMIERA 22.02.2023

Akademia wampirów to książka niezwykle bliska memu sercu, ponieważ po raz pierwszy przeczytałam ją ponad dziesięć lat temu, kiedy byłam nastolatką. Zakochałam się w bohaterach, w wampirzym świecie oraz w przygodach mających miejsce w akademii i poza jej murami. Powrót do ukochanego uniwersum był jak powiew sentymentalnego wietrzyku. Czułam ekstazę jak człowiek pozwalający morojowi kosztować swojej krwi. :)

W Akademii Świętego Władimira, znajdującej się w gęstych lasach stanu Montana, uczy się Rose Hathaway i jej najlepsza przyjaciółka, Lissa Dragomir. Rose, jako dampir (wampir mieszanej krwi), szkoli się na ochroniarza, by w razie potrzeby móc obronić morojów (wampir czystej krwi) przed atakami. Zwłaszcza Lissę, która jako morojska księżniczka bardziej narażona jest na niebezpieczeństwo.

Dziewczyny łączy wyjątkowa przyjaźń i równie wyjątkowa, magiczna więź. Rose jest w stanie odczytywać emocje Lissy oraz oglądać świat jej oczami, jeśli wystarczająco się skupi. Doskonale więc zdaje sobie sprawę, w których momentach Lissa popada w stany depresyjne, kiedy zaczyna się ciąć i kiedy uzdrawia...

W międzyczasie Rose trenuje pod okiem przystojnego, siedem lat starszego strażnika, Dimitra Bielikowa. Uczucie, które powoli rozkwita, może doprowadzić do ogromnej katastrofy... Czy zakazana miłość ma prawo bytu? Co z Lissą, która coraz bardziej niknie w oczach? Czy Rose uda się poznać prawdę o pochodzeniu mocy przyjaciółki, zanim dojdzie do tragedii?

Akademia wampirów Richelle Mead to niezwykle wciągająca historia obfita w zwroty akcji i emocje wręcz wylewające się ze stron. Dynamiczna fabuła i interesujący, niebanalni bohaterowie nie pozwolą oderwać wzroku nawet na chwilę. Dzięki czytaniu z perspektywy Rose z łatwością można się z nią utożsamić i tym samym przeżywać opowieść jeszcze gwałtowniej.

Motyw zakazanej miłości jest moim ulubionym, zwłaszcza jeśli wykreowany świat trąci magią, a w tle przewijają się krwiożercze bestie. :) W książce Richelle Mead wyjątkowe było to, że poza relacją uczeń-nauczyciel (oraz idącą za tym ewidentną różnicą wieku) Dimitr nie mógł związać się z Rose z obowiązku. Jako dampiry musieli chronić moroje, a miłość sprawiłaby, że chroniliby raczej siebie nawzajem. 

Z racji tego, że historia dzieje się głównie w szkole, w fabule nie zabraknie typowo nastolatkowych zachowań. Imprezy, plotkowanie, zawieranie przyjaźni i łamanie serc stoją na porządku dziennym. Albo nocnym, skoro głównymi bohaterami są wampiry. :) Na szczęście oprócz błahych tematów pojawiają się również wątki skomplikowane, takie jak niespodziewane ataki, tragedie czy szantaże, które nie pozwalają się nudzić.

Akademia wampirów jest idealnym wyborem, jeśli wolne popołudnie planuje się spędzić z intrygującą, wciągającą i niebanalną książką. Richelle Mead kieruje opowieść raczej dla młodzieży, ale gwarantuję, że i starsi czytelnicy odnajdą w historii wiele radości. Polecam! Bo mimo że to kolejna opowieść o szkole wampirów, to zupełnie różni się od innych. Przyjaźń kontra zakazana miłość, wiara versus magia i oddanie sprawie kontra oddanie rodzinie - tego możecie spodziewać się w Akademii wampirów. 

Pytanie brzmi: czy odważycie się wejść do środka? 

Brak oceny*

Akademia wampirów
Richelle Mead
Wydawnictwo Poradnia K
Warszawa 2023
Stron: 302

→ W szponach mrozu


Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu



*zerknęłam sobie w przeszłość, gdzie znalazłam, że "Akademii wampirów" w czasach "gimnazjalnych" wystawiłam 9/10. :)


PREMIERA 22.02.2023

Pewnego dnia okazuje się, że wampiry istnieją, a ty nie tylko okazujesz się jednym z nich, ale stanowisz postać wyjątkową nawet w ich mrocznym, pełnym krwi świecie. Dlaczego? Bo jesteś dampirem, czyli półczłowiekiem, półwampirem. W tak burzliwy i zaskakujący sposób rozpoczyna się historia Dillona, głównego bohatera VAMPS. Świeża krew autorstwa Nicole Arend.

Chłopak po poznaniu szokujących informacji na swój temat, rozpoczyna naukę w prestiżowej akademii wampirów VAMPS (Vampire Academiae ad Meritum, Peritia et Scientia), gdzie dodatkowo uczy się poznawać własne ciało. Picie krwi, nowi znajomi, wampiryczny świat - wszystko to wydaje się niczym w porównaniu do dojrzewaniem i odkrywaniem swojej tożsamości.

Dillon jako dampir wzbudza albo ogromne zaciekawienie, albo nienawiść, co skutkuje wieloma niecodziennymi, często bolesnymi sytuacjami. Razem z przyjaciółmi próbuje poznać prawdę o pochodzeniu własnej krwi, a także dowiedzieć się, kim są polujące na niego wampiry. Stawia czoła rodom królewskim, zwłaszcza kiedy otrzymuje prestiżowe miano wampira elekta.

Czy Dillonowi uda się odnaleźć w akademii? Jakie emocje targają młodymi, dorastającymi wampirami? A co z ciągłym pragnieniem krwi, często niedającym normalnie funkcjonować? 

Nicole Arend napisała wciągającą książkę dla starszej młodzieży, którą czyta się szybko i przyjemnie. Historia napisana prostym językiem porusza wiele trudnych, skomplikowanych wątków, takich jak: dorastanie, odkrywanie własnej tożsamości, poszukiwanie prawdy. Dzięki temu powieść zyskuje na wartości.

Nie jest tajemnicą, że w VAMPS. Świeżej krwi pojawiają się znane już motywy (akademia wampirów, wkraczanie świeżej osoby w zupełnie nieznany świat, wyjątkowe umiejętności głównego bohatera), a jednak autorka przedstawiła je w naprawdę przyjemnie. Niestety, zabrakło mi przynajmniej jednego zupełnie oryginalnego wątku albo poprowadzenia znanego w sposób nieprzewidywalny, dzięki czemu książka zyskałaby na charakterze. 

Ogromnie podobała mi się kreacja bohaterów. Każdy wampir otrzymał indywidualny zestaw cech, co bardzo urozmaicało fabułę. Dillon plątał się i kluczył, dzięki czemu wydawał się bardziej realistyczny, a jego relacja z nowopoznałymi kolegami wywoływała wiele emocji. Podobnie jak zakończenie. Było dynamiczne i niezwykłe (mimo że się go trochę domyśliłam).

Vamps. Świeża krew to elektryzująca, mroczna opowieść o wampirycznym świecie, dojrzewaniu i odkrywaniu siebie. Historia porusza znane motywy, a jednak ciężko się od niej oderwać. To doskonałe wprowadzenia do dalszych części, a także wyjątkowa lektura uprzyjemniająca wolny czas. Polecam!

7/10

VAMPS. Świeża krew
Nicole Arend
Wydawnictwo Jaguar
Warszawa 2023
Stron: 384

→ tom 2



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu