Cześć!

Wojciech Wójcik jest autorem niedawno wydanego, świetnego kryminału Piąty akt - historii o tajemniczym morderstwie, zawieszonym spektaklu oraz wojennej przeszłości aktorów. Autor zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań, dlatego liczę na Waszą kreatywność! 

ZADAJ PYTANIE AUTOROWI

Na wasze komentarze czekam do wtorku. :)

A tutaj kilka słów o Wojciechu Wójciku:

Urodził się w 1981 roku w Warszawie. Po ukończeniu studiów na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego przez pewien czas zajmował się dziennikarstwem sportowym. Od kilku lat pracuje jako urzędnik w administracji rządowej. Interesuje się sportem – głównie piłką nożną i baseballem – oraz turystyką górską i żeglarstwem. W wolnych chwilach podróżuje rowerem po Podlasiu. Autor książek Nikomu nie ufaj (2016),Garść popiołu (2016),Jezioro pełne łez (2017),Młoda krew (2018),Miałeś tam nie wracać (2019),Himalaistka (2020) i Dziedzictwo von Schindlerów (2020).

A tu kilka słów o jego najnowszej powieści. ❤


PREMIERA 15.10.2024

Burza to książka, która mnie porwała, zauroczyła i nie pozwoliła o sobie zapomnieć choćby przez sekundę. Było oryginalnie, magicznie i elektrycznie (recenzję znajdziecie tutaj). Sięgając po kontynuację, czyli po Światłość, spodziewałam się równie mocnych uniesień oraz zachwytów. Niestety, odrobinę się zawiodłam... 

Ale po kolei.

Światłość jest drugim i zarazem ostatnim tomem dylogii The Darkening, autorstwa amerykańskiej pisarki Sunyi Mary. Opowiada o dalszych losach Vesper, która po pokonaniu Burzy znajduje się w swego rodzaju zawieszeniu między światem żywych a umarłych. Niespodziewanie na swojej drodze ponownie spotyka Dalcę - chłopaka potrafiącego wzbudzić w niej zarówno miłość jak i nienawiść. Budzi on jeszcze jedno: ją. Vesper po ponad trzech latach śpiączki wreszcie wraca do życia.

I nie cieszy jej to, co zastaje. Mogłoby się wydawać, że po zniszczeniu Burzy i uwięzieniu Wielkiej Królowej w swoim ciele, na Vesper wreszcie czeka spokój i entuzjazm związany z powolną odbudową miasta po dekadach zniszczeń. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że teraz  miasto we władanie pojął Wielki Król porażający światłem ludzi i zabierający im tym samym wolną wolę.

Czy Vesper jako Pogromczyni Burzy uda się ponownie uratować świat przed nadchodzącym kolejnym kryzysem? A Dalca? Czym zaowocuje stanięcie oko w oko z byłym naczyniem Wielkiego Króla? A co z Wielką Królową, która w planach ma jedynie wojnę, a aktualnie zamieszkuje w ciele Vesper?

Światłość to dobra książka, choć gorsza od Burzy. W tej części autorka postawiła na rozterki głównej bohaterki związane z dalszymi losami mieszkańców, polityki, władzy Wielkiego Króla albo braku planu na przyszłość oraz relacji z Dalcą. Dużo mniej w niej dynamicznej akcji, chociaż nie twierdzę, że jej wcale nie ma. Trafiają się rozdziały, od których ciężko oderwać spojrzenie, tyle się tam dzieje. Ach, no i kilka zwrotów też się pojawi - i co najmniej jeden wywoła nagły, pełen zaskoczenia okrzyk z krtani. :)

Miałam spory problem z kreacją Vesper. Jak w Burzy była pewna siebie, wiedziała, co pragnie osiągnąć i bez pardonu dążyła do mety, tak tutaj mocno się motała. Plątała i błądziła, co wielokrotnie mnie irytowało. Parę razy marzyłam, by złapać ją za ramiona i krzyknąć: "dziewczyno, pobudka!" Jej relacja z Dalcą również przestała wywoływać motyle w brzuchu. Było sucho, słabo i nudno. 

Jedyną rzeczą, która ratuje historię, jest według mnie wątek z Wielkim Królem. Samo wymyślenie problemu światłości, porażania ludzi, zabijania w nich wolnej woli zasługuje na brawa. Świetnie się to czytało, a każdy kolejny fragment wręcz prosił, by poznać więcej. Podobnie zresztą jak zderzenie Króla z Królową - ich wieloletnie kłótnie i konflikty odbijające się na całych pokoleniach ludzi. Pokazanie sprzeczności, co ostatecznie było naprawdę dobrą metaforą dotyczącą władzy, rządów jednostki i chwilowego naprawiania sytuacji zamiast całkowitego wyeliminowania problemów.

W kilku słowach podsumowania. Światłość określiłabym jako dobrą fantasy poruszającą wiele ciekawych zagadnień, z intrygująco wykreowanym uniwersum i interesującymi, acz mocno irytującymi bohaterami. Historia posiada wiele wad, a jednak trudno się od niej oderwać - mimo że czasami wieje nudą. Sunya Mara stworzyła niezwykle oryginalną opowieść, którą ostetecznie polecam. Zwłaszcza Burzę, bo część pierwsza dylogii to jeden wielki ogień. :)

6,5/10

Światłość
Sunya Mara
Dom Wydawniczy REBIS
Poznań 2024
Stron: 512


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu

 
PREMIERA 30.05.2017

Pudełko z guzikami Gwendy to krótka, bo zaledwie stusiedemdziesięciosześciostronicowa powieść autorstwa duetu: Stephena Kinga oraz Richarda Chizmara. I równocześnie druga książka, którą przeczytałam w ramach #maratonugrozu, czyli maratonu aktualnie trwającego na moich social mediach (instagram), podczas którego uczestniczy czytają książki Stephena Kinga.

Historia opowiada o dwunastoletniej Gwendy, która chce zrzucić kilka kilo, zanim pójdzie do gimnazjum. Z tego to względu codziennie pokonuje Schody Samobójców - jedną z trzech dróg prowadzących na punkt widokowy Castle View w miasteczku Castle Rock. Podczas takiej przebieżki pewnego dnia spotyka na szczycie siedzącego na ławeczce mężczyznę w czarnym kapeluszu. Przedstawia się jako Richard Farris i ma dla Gwendy propozycję nie do odrzucenia. Przekazuje jej dziwne pudełko z ośmioma, kolorowymi guzikami oraz dwiema wajchami po prawej i lewej stronie. Sęk w tym, że nie do końca tłumaczy, jak owe guziki działają...

Zadaniem Gwendy jest sprawowanie pieczy nad owym pudełkiem. Chronienie go ponad wszelką miarę... Czy dziewczynie się uda? Czym są wspomniane guziki i co powodują? 

Pudełko z guzikami Gwendy to bardzo interesująca opowieść, od której ciężko się oderwać. Krótkie rozdziały zwiększają dynamikę czytania, a co za tym idzie - książkę spokojnie można przeczytać w jeden wieczór. Podczas tej krótkiej opowieści czytelnik śledzi losy dziewczynki, która na jego oczach dorasta oraz dokonuje wyjątkowych, czasami nieprzemyślanych (a czasami wręcz przeciwnie - przemyślanych od a do zet) decyzji. 

Dużo dobrego w książce oddaje jej aspekt magiczny oraz ciągle towarzysząca niewiadoma. Zasada działania tytułowego pudełka nie została od razu wytłumaczona, dzięki czemu całun tajemnic rozciąga się do granic możliwości. Dopiero w trakcie fabuły czytelnik poznaje prawdę o tym dziwnym urządzeniu. A to sprawia, że jeszcze szybciej chce dobrnąć do końca.

Ogólnie ciekawa jestem kontynuacji, czyli Magicznego piórka Gwendy, ale jednocześnie troszkę się go obawiam. Nie do końca wiem, co można jeszcze przedstawić w tej histori, to po pierwsze. A po drugie, kontynuację napisał sam Richard Chizmar bez wkładu Stephena Kinga, więc obawiam się trochę, że historia straci ten znany aspekt, klimat, który zawsze towarzyszy podczas czytania książek Mistrza Grozy.

Podsumowując, zdecydowanie polecam, bo historia jest ciekawa i z pewnością mile spędzicie z nią czas. Pudełko z guzikami Gwendy jest krótkie i szybko się je czyta. Idealnie sprawdzi się na nudny wieczór, kiedy za oknem będzie lało, a w domu na fotelu pod kocykiem z herbatką w dłoni postanowisz uciec do świata fantazji. :)

6,5/10


Pudełko z guzikami Gwendy
Stephen King, Richard Chizmar
Wydawnictwo Albatros
Warszawa 2017
Stron: 176

→ Magiczne piórko Gwendy

Premiera Piątego aktu Wojciecha Wójcika już za nami! Nie mam jednak jeszcze ochoty opuszczać tego tajemniczego, przepełnionego gęstym klimatem miejsca, gdzie w sekretach aktorów można ugrzęznąć niczym w bagnie, a wydarzenia z przeszłości są podłożem do rozwiązania zagadkowego morderstwa.

Z tej okazji dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka mam dla Was aż 2 (słownie: dwa) egzemplarze książki. Co za tym idzie - wygrywają aż 2 (słownie: dwie) osoby! :)

★★★★★

Chcesz zgarnąć Piąty akt?

→ bądź obserwatorem PoMistrzowsku
→ odpowiedz na pytanie:

DLACZEGO AKURAT DO CIEBIE POWINIEN TRAFIĆ PIĄTY AKT?

→ będzie mi bardzo miło, jeśli zaobserwujesz mnie też na IG i Facebooku (linki obok), ale nie jest to warunek konieczny

Rozdanie trwa od 04 do 11 listopada 2024 do północy i odbywa się równocześnie na blogu, Instagramie oraz Facebooku. Wysyłka wyłącznie na terenie Polski. Zwycięzcy muszą udostępnić mi w e-mailu bądź wiadomości prywatnej (w przypadku Facebooka i Instagrama) swoje dane wysyłkowe, które przekażę Wydawnictwu.